Blog Janusza Korwin-Mikke

Gospodarka nie dla idiotów

Trzy korony

Jak podała Informacyjna Agencja Radiowa:

„W miejscowości Le Blanc w środkowej Francji handlowcy walczą z kryzysem przy pomocy starych franków, waluty zastąpionej przez euro. Na początku stycznia zebrali już milion franków. To równowartość 150 tysięcy euro.

Pomysł narodził się w 2007 roku i początkowo był przyjmowany z ogromnym sceptycyzmem. Handlowcy tego siedmiotysięcznego miasteczka wpadli na pomysł, aby przyjmować od klientów stare franki, które już wyszły z użycia, a które Bank Francji wciąż wymienia do 2012 roku. Przyjmowane są tylko banknoty, od 20 franków po 500 franków z Pierrem i Marią Skłodowską Curie. Reszta wydawana jest w euro.
Z jednej strony jest to nostalgiczna dla wielu Francuzów podróż w przeszłość, z drugiej, dla innych, okazja do pozbycia się banknotów waluty, która wyszła już z obiegu, ale którą wciąż odnajduje się w starych książkach, w zapomnianych torebkach czy w odziedziczonych dokumentach.

Dzięki mediom sprawa nabrała takiego rozgłosu, że do Le Blanc zaczęli przyjeżdżać turyści - klienci z Paryża oraz z okolicznych departamentów. Miejscowy handel odczuł kryzys, ale dzięki frankom i turystom nie tak boleśnie jak reszta kraju. Obroty wzrosły w ostatnich latach od 10 do 20 procent.”

Chodzi, oczywiście, o nowe franki (gdyby w Polsce wprowadzono €uro, przez czas jakiś wymienianoby jeszcze PLN, a nie stare złotówki – które zresztą jeszcze mam!) - ale mniejsza z tym. Przypadek miasteczka Le Blanc warty jest wspomnienia z kilku powodów.

Przede wszystkim: formalnie sprawa jest bez znaczenia. Skoro franki można nadal wymienić w Banque de France – to co za różnica, czy ja pójdę z nimi do sklepu – czy wymienię w banku i pójdę do sklepu z €urosami?  A, okazuje się, różnica jest – psychologiczna: do banku nikomu nie chce się z tym iść – a zapłacić w sklepie – i owszem!

Dziwne – ale z faktami się nie dyskutuje. Skoro ludzie gotowi są przyjechać z Paryża do Le Blanc, w Dolinie Loary, by wydać tam swoje franki, zamiast wymienić je w Paryżu – to widocznie mają taką potrzebę. Zadaniem handlowca jest spełniać życzenia klientów.
Po drugie: jak to jest z legalnością? O ile pamiętam franki przestały być legalnym środkiem płatniczym – formalnie rzecz biorąc sklepikarze w Le Blanc naruszają prawo. Jednak nikt ich, i słusznie, nie ściga.

Wspominam o tym gdyż, po trzecie, warto zauważyć, że nie ma żadnej różnicy między wyciągnięciem franków z szuflady w biurku (ja też tam mam paręset…) i wydaniem i  ich w sklepie, a wydrukowaniem sobie odpowiedniej sumy w €uro. Być może dobrobyt gminy Le Blanc bierze się wyłącznie stąd, że przyjeżdżają tam na zakupy ludzie spoza gminy – jeśli jednak przyczyną jest uruchomienie tych pieniędzy, to potwierdza to tezę śp.Miltona Friedmana: w kryzysie należy zwiększać podaż pieniądza, a nie zmniejszać. Co nie znaczy, że należy go dodrukowywać.

Przy pieniądzu kruszcowym sprawa jest prosta: w czasie kryzysu złoto drożeje, więc bardziej opłaca się je wydobywać, opłaca się wyciągnąć z kąta połamane broszki – więc podaż złota sama wzrasta. Niestety: przy pieniądzu fiducjarnym automatyzm znika.

Gmina Le Blanc w rzeczywistości nic nie zrobiła. Po wojnie w Austrii gmina – bodaj Linz, nie pamiętam – po prostu wyemitowała własne pieniądze! Podniósł się straszny raban, ale w powojennym zamieszaniu władzom gminy jakoś uszło to na sucho – gdyż skutki gospodarcze były dla gminy bardzo korzystne. Co raz jeszcze potwierdza tezę, że zamiast wprowadzać €uro lepiej byłoby pozwolić, by każde państewko UE biło swoją monetę – a nawet, by w każdym państewku kursowało kilka konkurencyjnych walut. W dobie komputerów ich przeliczanie nie byłoby żadnym problemem.

(Co prawda, gdy prawie czterdzieści lat temu, po raz pierwszy dostałem paszport na Zachód – ale tylko do kraju socjalistycznego, czyli Austrii – w żydowskim sklepiku na Mexicoplatz widziałem, jak kasjer, bez komputera, wydawał w błyskawicznym tempie resztę ze stu dolarów w szylingach, markach i rublach (!). Klient trzy razy sprawdzał z kalkulatorkiem – zgadzało się co do grosza! Ale nie każdy jest Żydem z Mexicoplatz…)

Również w Rzymie, gdy Bankowi Włoch nie chciało się drukować lirów (wchodziło ich wtedy chyba 1700 na dolara?) bo druk był nieopłacalny konsorcjum sklepikarzy wypuściło liry drukowane na… skórze! Ten pieniądz przyjmowano powszechnie – i płacono nim nawet za bilety w autobusach. Ale to nieco inny przypadek:tam nie szło o zwiększenie masy pieniądza, tylko o podaż drobnych pieniędzy.

Podsumowując: pieniadz nie powinien był limitowany i emitowany przez państwo. Powinny to robić banki prywatne (np. przedwojenny Bank Polski był prywatny!) - i nie ma powodu, by był to jeden bank-monopolista.

Dowód: jeszcze przed powstaniem Wspólnoty Europejskiej (ale BeNeLux już istniał!) Królestwo Belgii, Królestwo Holandii i W.Księstwo Luksemburg miały własne waluty. Jednak waluta jednego z tych państw przyjmowana była w obu pozostałych. I jakoś gospodarka się od tego nie zawaliła.

Otóż gdyby Dwaj Królowie i Wielki Książę postanowili abdykować i utworzyć jedno państwo BeNeLux to nic by się w ich gospodarce nie zmieniło, natomiast byłoby to państwo, w którym istnieją trzy waluty.

I, oczywiście, to jedno państwo kwitłoby dokładnie tak samo, jak przedtem trzy…

Janusz Korwin-Mikke

Skomentuj

*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.
Anti-Spam Image


Komentarze: 19

  1. pietshaq | 2010-01-13 15:17 | IP: 81.210.20.*

    Panie Januszu, mam jedno pytanie, bo nieznajomość odpowiedzi na nie bardzo utrudnia mi przyswojenie zagadnienia. Przypuśćmy, że dzieje się, jak Pan postuluje. Nie ma banku państwowego, każdy ma prawo założyć prywatny bank. A moje pytanie brzmi: dlaczego miałby to robić? Innymi słowy: na czym zarabia bank emisyjny, zwłaszcza przy pieniądzu niefiducjarnym?

    Pozdrawiam serdecznie

  2. Bacz | 2010-01-13 15:40 | IP: 193.24.200.*

    Standard złota to ślepa uliczka. Pisałem o tym: http://niepoprawni.pl/blog/404/standard-zlota-slepa-uliczka Zapraszam do czytania mojego blogu i głosowania na niego w konkursie Blog Roku 2009

  3. Trzy korony » Korwin | 2010-01-13 15:43 | IP: 91.121.72.*

    [...] post by admin Share and Enjoy: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and [...]

  4. Dawid | 2010-01-13 16:55 | IP: 83.9.134.*

    @pietshaq
    problem jest złozony ponieważ poruszyłes cała mase problemów…
    W systemie fiducjarnych pieniedzy istnieja banki komercyjne (prywatne) i bank centralny.
    Kazdy z tych banków “tworzy pieniadze” dzieki zasadzie rezerwy czastkowej czyli masz 1000 zł , wkładasz na konto w np.PKO SA z 1000 zł bank ma obowiazej zostawic 3,5% (taka jest teraz rezerwa obowiazkowa) a reszte z tych pieniedzy czyli 965 zł moze pożyczyc kowalskiemu , pomimo ze tobie sie wydaje ze masz te 1000 zł - sytuacja jest nastepujaca ty masz 1000 zł i kowalski ma 965 zł (rezerwa tylko 35 zł) tak działaja teraz banki czyli a) składaja pieniadze na ROR , b) pożyczaja pieniadze c) dodatkowe usługi
    W normalnym systemie pieniadza opartego na czym kolwiek (najlepiej na złocie -ale nie jest to konieczne) rezerwa wynosi 100% czyli masz 1000zł idziesz do PKO SA i masz na koncie 1000zł (za przechowanie płacisz bankowi prowizje x% - tak tak to ty płącisz bankowi a nie odwrotnie ) to ze bank daje jakis procent z pieniedzy na koncie wynika własnie z tego ze bank zarabia na pożyczonych TWOICH pieniadzach i czesc odaje tobie (to jest złozony problem ale sytuacja kreacji pieniadza daje zmienienie struktury produkcji)
    Normalnie banki działaja na prostej zasadzie - albo przechowuja kase i biora z tego procent (tak zarabiaja ) albo kupujesz od nich zobowiazanie a one (banki ) pożyczaja te pieniadze
    czyli nic innego jak lokata (tyle ze nie mozesz pieniedzy wyciagac kiedy chcesz bo dajesz kase bankowi na 1 rok) czyli dajesz kase 1000zł na lokate 5% to przez rok nie mozesz ruszac kasy bank pożycza to inwestrowi na 10% i dzieki temu zarabia rozumiesz?

  5. KoX | 2010-01-13 22:13 | IP: 80.50.125.*

    pietshaqu!
    Dawid ma rację. Gdy liczy się kruszec, to Ty płacisz bankowi za to, że bierze Twoje ciężkie monety i sztabki, a w zamian wystawia lekkie i poręczne noty bankowe (bank-noty) lub książeczkę czekową. Notę dobrego banku Twój kontrahent przyjmie jak sztabkę; tak samo czek, gdy tylko ufa, że ma pokrycie. Różnica między powyższymi jest taka, że obracając banknotem możesz być w dużej mierze anonimowy, jego wartość zależy tylko od uczciwości banku, ale może zostać skradziony lub zniszczony ze stratą; czek wskazuje przynajmniej na trasanta, może być bez pokrycia, jednak ma tę zaletę, iż pusta książeczka czekowa nie jest dla złodzieja tak atrakcyjna jak banknot.

  6. kroppo | 2010-01-18 14:54 | IP: 156.17.90.*

    Szanowny Panie!

    Historia o pieniądzach wydanych przez magistrat w Linzu nie jest wypadkiem odosobnionym. Zjawisko to to wydawanie tzw. “pieniędzy zastępczych”, szczególnie powszechne niedługo po pierwszej wojnie. Jako, że w moim “poniemieckim” miasteczku na Dolnym Śląsku sporo jest jeszcze w domowych archiwach takich “pieniędzy”, zainteresowałem się tym tematem. Otóż dość dokładnie pisze o tym archiwalna “Ziemia Kłodzka”, do którego to przepisanego artykułu podaję link
    http://nowaruda24.pl/index.php?option=com_fireboard&Itemid=12&func=view&id=931&catid=5

  7. pietshaq | 2010-01-20 11:47 | IP: 81.210.20.*

    Dziękuję przedmówcom za wyjaśnienie.

    Mam uwagę do samego wpisu. Konkretnie: “Po drugie: jak to jest z legalnością? O ile pamiętam franki przestały być legalnym środkiem płatniczym – formalnie rzecz biorąc sklepikarze w Le Blanc naruszają prawo.”

    Czy aby na pewno? Wydaje mi się, że prawo kładzie nacisk na to, co JEST, a nie na to, co NIE JEST legalnym środkiem płatniczym. Legalnym środkiem płatniczym w Le Blanc jest euro i dopóki sklepikarze przyjmują euro jako pieniądz, twierdzę, że prawa nie łamią (choć wcale bym się nie zdziwił, gdyby chcieli ich nie przyjmować zwyczajnie dlatego, że nie ufają temu pieniądzowi). W szczególności np. punkty PayBack nawet nie “przestały”, a “nigdy nie zaczęły” być legalnym środkiem płatniczym na terenie żadnego kraju okupowanego przez jakiekolwiek państwo, co nie przeszkadza spółce PayBack przyjmować tę walutę w zamian za kupowane od niej towary. Więcej: tych towarów w ogóle nie można od PayBack kupić za legalne w obrocie złotówki, a jednak twierdzę, że PayBack też nie łamie prawa.

    Dlaczego? Z powodu common-sense’owego potraktowania złodziejstwa i pazerności, jakie się za tym prawem kryje. Ponieważ istnieje oficjalny przelicznik punktów PayBack na złotówki (partner musi zapłacić bodajże 6,7 gr netto za każdy przyznany punkt), w związku z czym wszystkie transakcje - choć na pozór parabarterowe - da się opodatkować. Tych z Le Blanc też opodatkowują, i to nie w nielegalnych frankach, ale w ich ukochanych eurosach. Więc raczej dojdą do wniosku, że “zdroworozsądkowo” (o ile w stosunku do jakichkolwiek uchwalonych demokratycznie przepisów można użyć tego słowa) - wolno.

    Pozdrawiam serdecznie

  8. pawellazinski | 2010-01-20 14:53 | IP: 89.77.96.*

    Witam, dla tych, którzy chcą się zaznajomić z kwestiami monetarnymi i działaniem systemów bankowych polecam następujące pozycje:
    1)Murray N. Rothbard: Złoto, banki, ludzie.
    2)Murray Rothbard: Tajniki bankowości.
    3)Mises: Ludzkie działanie.
    4)Mises: Theorie des Geldes und der Umlaufsmittel (polskiego tłumaczenia chyba nie ma;/ )
    5)Jesús Huerta de Soto: Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne.
    I wszystkie pytania znikną:)

  9. Mateusz. | 2010-01-28 12:06 | IP: 188.147.55.*

    eXOPOLITICS POLAND
    http://www.exopolitics.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=26&Itemid=20

  10. velocipedist | 2010-02-01 12:11 | IP: 86.166.255.*

    Swego czasu badalem temat oficjalnych srodkow platniczych w Wielkiej Brytanii. Zapewne w roznych krajach moze byc roznie, ale moze to rozwieje kilka mozliwosci:
    - Cecha legalnego srodka platniczego jest to, ze jesli mamy jakis dlug, to nasz wierzyciel nie moze odmowic przyjecia splaty dlugu, kiedy oferujemy legalny srodek platniczy.
    - W Wielkiej Brytanii powszechnie obowiazujacym srodkiem platniczym sa jedynie monety. Banknoty to tak naprawde obligacje, o czym przypomina adnotacja na kazdym z nich. Banknoty emitowane przez Bank Anglii sa co prawda srodkiem platniczym w Anglii i w Walii, ale juz nie w Szkocji i Irlandii Polnocnej. W Szkocji banknoty emituja az trzy prywatne banki. Oficjalnie nie sa one srodkami platniczymi, ale sa powszechnie uzywane. Niestety poza terenem szkocji ich uzycie potrafi byc problematyczne.

    Tak wiec, uzywanie innych srodkow niz srodek platniczy nie powinno byc naruszeniem prawa.

  11. ateusz | 2010-02-06 3:15 | IP: 91.94.100.*

    http://tiny.pl/hmn4q <<< UPR prowadzi wśród ateistów

  12. mateusz | 2010-02-11 21:45 | IP: 188.146.136.*

    Rozdział II
    Zaczyna się era synarchi

    Ruch synarchiczny

    W 1917 r. papież wysuwa propozycje pokojowe.Zostały one odrzucone.Wtedy zostaje wysunięta inna oferta, pochodząca od Karola, cesarza Austrii, i cesarzowej Zyty.Ten nowy plan, przyjęty przez Poincare`go i Lloyd George`a, spełza na niczym, storpedowany przez ministra włoskiego i premiera Francji Ribota.Setki tysięcy zabitych płacą za tę podójną odmowę, uzasadnioną brakiem spełnienia trzech głównych warunków od dawna będacych celem masonerii.Były nimi: zniszczenie Austrii, państwa katolickiego (ten warunek był częścią programu różokrzyżowców już w XVII w.), stworzenie Ligi Narodów, utworzenie nowych państw, szczególnie Czechosłowacji.

    Ten ostatni warunek nie jest najmniej istotny, jak przekonamy się o tym w Jałcie.I dłatego w tymże 1917 r. połaczone obediencje masońskie (to znaczy masonerie niższych stopni) zbierają się na kongresie w Paryżu i decydują o uratowaniu Niemiec, ale nie ich dynastii, o zgnieceniu Austrii, o nowym ukształtowaniu Europy środkowej, a szczególnie o utworzeniu Ligi Narodów, pierwszego zarysu Rządu Światowego.

    Potem następuje Traktat Wersalski, w którym uczestniczą: Leben, Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji, i pułkownik House, doradca prezydenta USA Wilsona, członek tajnego towarzystwa “Mistrzów Mądrości”, a wraz z nim pierwsze elementy osławionego “Council of Foreign Relations” (CFR), które wywierać będą decydujący wpływ na polityke światową. Powstanie Związku Sowieckiego staje się faktem dokonanym w wyniku dawnego planu, który z powodu jego ważności poswięcimy osobny rozdział .

    Tak się przedstawia nowa sytuacja Europy.Jak po roku 1870, i teraz przystąpiono do przygotowania następnego etapu.Ale tym razem, i to jest rzeczą zaadniczą, nie chodziło o opracowanie nowego programu czy zajęcie się jakims innym planem dotyczącym drugorzędnej sprawy; nie było juz mowy o projektach zmierzających do tymczasowego ponownego rozdziału terytoriów.Nie!Tym razem Europa - a może i pozostałe kontynenty - kluczowy element we wzoszeniu budowli, po prostu była gotowa do przyjęcia decydującego impulsu.
    Od tego momentu występuje ciekawe zjawisko.

    Energiczne zainicjowano bolszewizm w wielkim kraju.Na skutek działań żydowsko-niemiecko-amerykańskiego konsorcjum, które finansowała przewrót, dyplomaci zachodni wypowiedzieli sie za abdykacją cara.

    Tak więc zaprowadzono - jest to juz fakt dokonany - komunizm w Rosji.I oto teraz uważa się go za niebezpieczeństwo!!!!Rzeczywiście jest on niebezpieczny, ale nie należy go odrzucać ani niszczyć.Trzeba go jedynie ograniczyć, przychamować.Niewiele trzeba było, aby go zdusić, chociażby pozwalając mu zemrzeć w wyniku załamania gospodarczego, w które wpędził Rosje.

    A tymczasem, wprost przeciwnie, udziela sie mu pomocy.Jego istnienie jest bowiem niezbędne, choć nie dla potrzeb natychmiastowej rewolucji swiatowej.Przecież trockizm zostaje szybko wyeliminowany na rzecz Lenina, bezlistośnie tłumi się komunizm na Węgrzech w Niemczech i we Włoszech.Niemniej potrzebna jest wielka potęga komunistyczna, zdolna przez swe oddziaływanie do przyspieszenia postępu socjalizmu we wszystkich krajach (teoria leninowska) i dostarczająca argumentów na rzecz naglącej nieodzowności synarchicznego przestrojenia narodów.

    Jej istnienie jest ponadto niezbędne do prowadzenia gry dyplomatycznej, która podzieli Europę na pół, zgodnie z planem “żelaznej kurtyny”.Wreszcie ten fakt będzie dla pewnych kręgów “inteligencji” nowojorskiej potężnym środkiem nacisku na Zachód i na Azję i narzucenia amerykańskiego przywództwa zgodnie z planami palladyzmu.

    Tak więc podtrzymuje się Związek Sowiecki i podczas gdy na horyzoncie pojawia się NEP.,kojarzący się z nazwiskiem jego inspiratora Archenberga, prezesa banku Nya w Sztokholmie, rodzi się ruch zmierzający do nowej organizacji Europy: jest on z pozoru opozycyjny wobec komunizmu sowieckiego, lecz posługuje się nim - jako straszakiem…

    Ruch ten przyjmuje do wiadomości istnienie komunizmu, już uznanego przez dyplomację i sztucznie ożywianego, jako fatalizm historii i skrajność, której za wszelką cenę nalezy uniknąć.Aby więc ratować Europę, ofiarowuję się jej taką samą rewolucje, ale poprzez rozwój techniki i ustrój podobny, lecz w mniej brutalnej postaci Synarchii.

    Jesteśmy w roku 1922; jest to czas tworzenia się Ruchu Paneuropejskiego, zainicjowanego w Wiedniu przez hrabiego de Coudenhove-Kalergi.
    Ów hrabia wywodzi się z Flandrii.Jego babka, Maria Kalergi, przyjaźniła się z Bismarckiem, Heinem, Wagnerem; to oznacza iż żyła w środowisku, które można uznać za “wtajemniczone”.Interesujący nas jej wnuk, urodzony w 1894 r. z matki Japonki, z racji swego pochodzenia ma ułatwione różne powiązania międzynarodowe, mieszka w Wiedniu, co mu nie przeszkadza, jak sam twierdzi, być Francuzem.

    W 1923 r. tworzy on Unię Paneuropejską, w 1924 r. zaczyna wydawać “Przegląd Paneuropejski”, w 1926 r. spotyka na pierwszym kongresie, któremu przewodniczy brat Benesz (czechosłowacja), Francuza Caillaux, Niemca Loebe, Włocha brata Nitti i ks.Seipla (Austria), w 1928 r. podszeptuje A. Briandowi, premierowi Francji, osławione “Memorandum Paneuropejskie” skierowane do dwudziestu sześciu rządów; w 1931 r. wydaje “Stalin i Ska” i “Rewolucje przez technikę”.Tak więc nadal pozostajemy w zgodzie z tradycją Fabre`a d`Olivet i Saint-Yvesa d`Alveydre.

    Coudenhove-Kalergi ma ponadto swoje własne dojścia do bardzo uprzywilejowane szefów państw, gdyż nie tylko Spaak jest jego przyjacielem i uczniem.Na jednym za spotkań na szczycie, zastrzeżonych dla czterech wielkich mocarstw Coudenhove-Kalergi jest, jeśli można wierzyć prasie, jedynym zaproszonym gościem.Zostanie też przyjętym w Pałacu Elizejskim przez generała de Gaulle`a, złoży z tego spotkania publicznie sprawozdanie w liście otwartym opublikowanym przez gazetę “Le Figaro”, która regularnie drukuje, prawie
    zawsze kursywą, jego krótkie artykuły, przypominające komunikaty oficjalne i rozumiane w całości jedynie przez wtajemniczonych.
    Pan de Coudenhove-Kalergi jest rzecznikiem Synarchii w Europie.jego doktryną jest, podobnie jak w przypadku Saint-Yvesa,federalizm międzynarodowy.

    W 1922 r., a jest to rok faszystowskiego marszu na Rzym, w największej tajemnicy zostaje zorganizowany we Francji “Mouvement Synarchique d`Empire (M.S.E.) - Imperialny Ruch Synarchiczny, którego statutem będzie “Pakt Synarchiczny”.Wokół tej organizacji skupia się na hasło Jeana Coutrot zupełnie jawnie kwiat innych ugrupowań ogólnoeuropejskich.

    Pakt Synarchiczny

    “Pakt Synarchiczny” na rzecz imperium francuskiego, którego konspiracyjne opracowanie przypada prawdopodobnie na r. 1935, jest obecnie dobrze znany.Jego ujawnienie w martynistycznej loży w Lyonie przypada na rok 1941.

    W owym czasie prasa pisała o różnych wydarzeniach, które należałoby przypomnieć:
    25 wrzesnia 1941 r. w Loży Zakonu Martynistów (główna gałąź martynizmu, uważająca się za regularną i tradycyjną), której Wielkim Mistrzem był Chevilon, ujawniony został “Pakt
    Synarchiczny”.

    Przedtem jednak zwróciły uwagę dwa tajemnicze i następujace po sobie zgony.23 kwietnia 1941 r. sekretarz Jeana Coutrot, oficjalnego przywódcy wielu kryptosynarchicznych organizacji, umiera nagle w Bretanii,a jego prywatne papiery znikają wkrótce potem, podczas przeprowadzki jego matki (według “Technokraci i Synarchia” J.Costona).
    19 maja 1941 r. nadchodzi kolej jeana Coutrot.Nie wiadomo czy znaleziono go martwego w łożku, czy też umierającego zabrano z chodnika przed domem, czy chodzi o samobójstwo, czy o morderstwo (tamże).
    Wreszcie 24 marca 1944 r. Constant Chevillon, porwany w tajemniczy sposób z własnego domu, został odnaleziony w kilka dni później z przestrzeloną potylicą (tamże).

    Ale te sprawy znacznie przerastały tych ludzi i ramy jednego kraju,i od tego czasu pisano o nim w dwóch publikacjach, z których najnowszą jest książka Costona “Technokraci Synarchii”.W tamtych czasach był on przeznaczony jedynie dla adeptów, którzy przystąpili
    do Ruchu.

    Język “Paktu”, jak we wszystkich tego rodzaju dokumentach, arcydzieło zamaskowanego okultyzmu, choc jest przeznaczony dla profanów, w pełni jest zrozumiały jedynia dla okultystów, a staje się jasniejszy, kiedy “Pakt” porównany z innym współczesnym mu dokumentem “Schematem Archetypu Społecznego”, o wiele mniej znanym, a mającym jak i poprzedni, pochodzenie martynistyczne.

    Zajmiemy się obecnie jedynie tymi treściami Paktu, które dotyczą organizacji “Rządu Światowego”.
    Zachowuje on tradycje trzech podstawowych Rad, przewidzianych kiedyś przez różokrzyżowców i zmodyfikowanych przez Saint-Yvesa, Radę Kościołów (kultury), Radę Stanu (polityczną), Radę Wspólnot (ekonomiczną).Tej ostatniej Pakt nadaje sterującą rolę w państwie, zalecaną zresztą przez Fabre`a d`Olivet w r.1824 jako środek, a nie cel rządzenia.Czego by nie powiedziały o początkach technokracji uprzywilejowanie pisarzyny przeglądów ekonominczych, to właśnie tutaj należy szukać jej inspiracji i głebokiego umotywowania.A Fabre d`Oliviet, bynajmniej nie ekonomista, uprawiał wiedze tajemną.

    Pomimo wszelkich zaprzeczeń musimy stwierdzić, że osławieni “finansiści rządzący światem” jedynie wprowadzają w życie - oczywiście w swoim interesie - teorie tajnych stowarzyszeń po obydwu stronach Oceanu.Trzeba byc ślepym, by nie dostrzec podobieństw między tymi ponadstuletnimi teoriami, a ich realizacjami: Organizacją Narodów Zjednoczonych i UNESCO; a trzeba być zupełnie slepym, by nie dostrzec prymatu ekonomii, lansowanego na naradach tajnych związków.Poświęcimy im jeden z następnych rozdziałów.

    Teksty “Paktu Synarchicznego” są wiernym odbiciem współpracy humanizmu inicjatycznego (masońskiego - uw.tłum.) z imperializmem finansowym, żydowskim w przeważającej mierze.Imperium Mundi (dominacja na całym świecie) jest zresztą nie do pomyślenia, jeśli chodzi o założenia, środki i trwałość, bez pewnego dogmatu natury nie tylko filozoficznej, ale prawie religijnej, do którego nawiązują dyskretnie w swych wystąpieniach gwiazdy polityki i ekonomii.

    Istotnie, to Alberto Pike i Adriano Lemmi rozpoczęli w 1888 r.w europejskich lożach masońskich kampanie powszechnego pacyfizmu, która miała doprowadzić do powstania Ligi Narodów.Jacob Schiff, Loeb i Warbourg sfinansowali rewolucję w 1917 r., ale uprzednio grupy masońskie przeprowadziły prace przygotowawcze w Rosji.

    Jeżeli w naszych czasach władcy złota moga prowadzić swe światowe intrygi i trząść Europą, to dlatego, że idea synarchiczna opuściła hermetyczne kręgi i w r. 1922 wyszła na światło dzienne.Możemy stwierdzić z całą pewnością, że taki na przykład Jean Courtrot, którego pewni partnerzy odgrywają obecnie swoją rolę na scenie politycznej, nie myślał jedynie o neutralnej technokracji Rządu Światowego, ale również o powszechnym Kościele synkretycznym.Czyż ten warunek nie musi być spełniony, by można było dojść do owej formuły
    Rządu Światowego, który obejmuje:
    “Ład społeczno - ekonomiczny wszystkich ludów, ład kulturalny wszystkich narodów, ład federalny wszystkich państw w łonie rzeczywistej Ligi Narodów, której prawo powinno być oparte właśnie na głębokiej rzeczywistości kulturalnej świata (”Pakt Synarchiczny”).

    Jak widzimy “Pakt”, podobnie jak i poprzednie, nawet siedemnastowieczne dokumenty, kładzie nacisk na znaczenie w porządku hierarchicznym “prymatu pierwiastka duchowego”, jak dosłownie czytamy w jego tekście, jednocześnie dając pierwszeństwo, w porządku chronologicznym, organizacji ekonomicznej.Jeśli o to chodzi, to można w nim znaleźć obszerne fragmenty dotyczące technokracji narodowej i międzynarodowej, narodowemu socjalizmowi, dekolonizacji (która obyła się później) i wreszcie geopolitycznemu podziałowi świata na pięć wielkich ugrupowań, mających własne rządy, oczywiście pozostając pod zwierzchnictwem Rządu Światowego.

    Oto ten podział: Euro-Afryka (Europa i Afryka), ZSRR i jego posiadłośći europejskie (w granicach “żelaznej kurtyny” wtedy jeszcze nie istniejącej), narody Panazjatyckie, Anglia i Commonwealth, Panameryka.Narzuca się w tym miejscu istotne spostrzeżenie: jesteśmy w 1935 roku, amerykańskie przywództwo nie jest ani uznane, ani nawet wymienione. Tak więc doktryna europejskich kręgów masonerii, a szczególnie martynizmu, jest dokładnym odbiciem sporów roku 1893 dotyczących roszczeń palladyzmu, o czym już wzmiankowaliśmy.

    Okres 1918 - 1940 jest względnie pomyślny dla polityki angielskiej. Część przypisana w “Pakcie”, która nie jest jeszcze holowana przez Stany Zjednoczone, jak to się stanie w 1944 r., co zapowiadał Andrew Carnegie, którego cytowałem, otóż ta część jest bardzo piekna: nie tyka się jej dominiów.Tak więc to, co nazwaliśmy gaulizmem “avant la lettre”, owa reakcja antyamerykańska najwyższych europejskich tajnych instancji, nadal istnieje, jako podstawa opozycji.Znajdzie ona wyraz dopiero później w polityce, która znamy.

    Ale już w tym czasie pojawia się inna opozycja przeciw przewidywalnej w perspektywie dominacji masonerii anglosaskich: jest to opozycja masonerii pruskich, narastającej fali hitleryzmu.

    Wojna jest nieunikniona.

    Zwalczaj Nowy Porządek Świata Waszyngton DC - David ICke
    http://www.youtube.com/watch?v=k4jdLrjH-3Y http://www.youtube.com/watch?v=ELucMDRhrMQ

    Kto kontroluje sieć Alex Jones The Order of Death 1/5 PL
    http://www.youtube.com/watch?v=e7ZCdzJQIL4 http://www.youtube.com/watch?v=XYGidPI7a7U

    Tekst pochodzi z książki pt. “Rząd Światowy” autorstwa Pierre`a Viriona

    Zacytuje jeszcze fragment tekstu z ksiązki pt.”Masoneria” autorstwa Arnauda de Lassusa po to aby przekonać ostatecznie internautów że loże masońskie są bardzo wpływowe i grają pierwsze skrzypce na arenie międzynarodowej.Bo katastrofą jest że wielu ludziom i internautą kojarzą sie obecnie masoni i iluminaci tylko i wyłącznie z jaszczurami Davida Icka`a co powoduje że część ludzi stykających pierwszy raz z tematem masonów odruchowo odrzuca teorie spiskowe z nimi związane.

    Cytat z książki Arnauda de Lassusa:

    “Organizacja masońska, która przetrwała do naszych czasów, ujawniła swoje istnienie w 1717 r. w Londynie.Dwadzieścia jeden lat później, 28 kwietnia 1738 r.,papież Klemens XII przestrzegł katolików w swojej bulli In eminenti przed “towarzystwami wolnomularzy lub inaczej zwanymi” i zakazał kategorycznie wstepowania do nich.Wiele późniejszych dokumentów papieskich potwierdziło takie stanowisko Stolicy Apostolskiej.

    A oto wykaz najważniejszych z nich:

    - Benedykta XIV: Providas (16 marca 1751);
    - Klemensa XIII: Q que die (14 września 1758), Ut primum (3 Września 1758), Christianae republicae salus (25 listopada 1766);
    - Piusa VI: Ecclesiam a Jesu Christo (14 Września 1820);
    - Leona XII: Quo Graviora (13 marca 1826)
    - Piusa VIII: Traditi (21 maja 1829);
    - Grzegorza XVI: Mirari Vos (15 sierpnia 1832);
    - Piusa IX: Qui pluribus (9 Września 1846),Quibus quantique (20 kwietnia 1849), Multiplices inter (25 wrzesnia 1865);
    - Leona XIII: Humanum Genus (20 kwietnia 1884),List do episkopatu Włoch (8 grudnia 1892),
    List do ludu włoskiego (8 grudnia 1892), Doczekawszy dwudziestego piątego roku (19 marca
    1902);
    - Świętego Piusa X: Vehementer (11 lutego 1906), List do Francji Une fois encore (Raz jeszcze) (6 stycznia 1907)
    - Piusa XI: Caritate Christi compulsi (3 maja 1932), Divini Redemptoris (19 marca 1937)
    - Piusa XII: Odpowiedź kongregacji Świętego oficjum na pytania biskupów włoskich (1946 i 20 kwietnia 1949);
    - za pontyfikatu Jana Pawła II: Deklaracja Świętej Kongregacji Nauki Wiary o stowarzyszeniach masońskich (26 listopada 1983).”

    Zgodzicie się chyba ze mną że istnienie masonów jest bardziej wiarygodne na tle historii walki masonów z kościolem katolickim niż na tle teori Davida icke według której masoni działają na rzecz jaszczurów.
    Więć jak to się dzieje że ludzie zaczynają interesować się masonami pod wpływem średnio wiarygodnych teorii Davida Icke`a zamiast pod wpływem udokumentowanej histori walki masonerii z kosciołem?

    Powinni juz dawno interesować się masonami bo historia walki kościoła katolickiego z masonami jest długa i udokumentowana .Powinni ale nie interesowali się bo to nie było w modzie ani nie było cool trendy czy jak to tam tępi konsumenci nazywają.

    Tylko ludzie którzy myśleli i starali się zgłębić nature rzeczywistości - a to jest przeciwieństwo konsumpcjonizmu - dogrzebali się do masonów przed pojawienim sie jaszczurów Davida Icke`a i przed 11 Wrzesnia.Dogrzebali się do masonów nie tylko w wyniku zagłebiania się w teorie spiskowe ale także w wyniku dążania do poznania natury rzeczywistości i zadawaniu sobie pytania:kim ja do cholery jestem i gdzie jestem?

    Konsumenci takich pytań sobie nie zadaje więc nie dziwne że część konsumpcyjnej Europy zainteresowała się dopiero masonami gdy pojawiły się jakieś historie o jaszczurach sterującymi masonami i próbie otrucia ich szczepionkami.

    Debilnym konsumentom-bydłu-zwierzętom skojarzyły się jaszczury z jakimiś komiksami albo z jakimiś holywoodzkimi superprodukacjami filmowymi i zaczeli przychodzić na wykłady do Icke`a i tam się dowiedzieli że jaszczury sterują masonami.

    To jest całkiem inna droga poznania czym jest masoneria bo ludzie myślacy natrafiają na temat masonów poprzez intuicje,kontemplacje i mistycyzm a konsumenci jak mówiłem trafiają na ten temat pod wpływem widowiskowych ale prostackich amerykańskich filmów lub jakiegoś innego oszołomstwa.

    Więc nie dziwne że w internecie na polskich stronach prawie w ogóle nie ma inforamcji o filozofi i mądrości masonów bo to ludzi-konsumentów w ogóle nie interesuje.Do konsumentów trafiają obrazy np.jaszczur Davida Icke`a.Gdyby nie obraz jaszczura w głowach konsumentów to tematu masonów w internecie prawie w ogóle by nie było.

    No jest jeszcze Alex Jones ale on wspomina masonach w kontekście 11 Września i wojny z terroryzmem która zadłuża U.S.A. i zarzyna ich gospodarkę.Alex Jones nie zrobił żadnego filmu o mądrości masonów i w ogóle się nimi nie interesował przed 11 Września.
    Nie zrobił filmu o mądrośći i filozofii masonów bo - jeszcze raz powtarzam - ludzi-konsumentów-zwierząt-bydła to nie interesuje.Gdyby ich interesowało to byłoby pełno stron o masonach ale nie w kontekście spisków tylko w kontekście ich filozofii i życiowej mądrości.

    Konsumenci interesują się tylko widowiskami i spełnianiem swoich potrzeb czyli można powiedzieć że są czymś więcej niż zwierzętami bo dążenie w życiu tylko do spełnienia potrzeb swojego organizmu ustawia ich na równi ze zwierzętami a dążenie do obejrzenie widowiska zbliża ich do człowieka.Natomiast oddala ich od bycia człowiekiem brak przemyśleń i brak chęci zgłębiania natury rzeczywistośći.

    Teraz Dan Brown(ten od “Kodu Da Vinci”) napisał książke o masonerii więc bydło zacznie się interesować masonami bo taka będzie moda.Ale bydło…ale książke Browna napewno kupie, zachowam się jak reszta konsumpcyjnej masy.

    Aha zapomniałbym chciałem ostrzec was przed fałszywą inwazją kosmitów która ma zostać przeprowadzana przez rząd cieni składający się z masonów,iluminatów i palladystów o których pisze pan Arnaud De Lassus oraz pan Pierre Virion.Ci panowie są katolickimi nadajnikami Watykanu więc bagatelizować masonerii i całej reszty nie możecie.Fałszywa inwazja kosmitów ma przyczynić się do utworzenia Rządu Światowego i załatwienia wielu problemów na ziemi.

    Sprzątnie darmozjadów z Afryki i zwiększy kontrole państwa nad nami oraz uratuje środowisko naturalne.Po inwazji ziemia będzie przypominała starożytny Egipt albo Babilon gdzie tylko wybrani mieli dostęp do wiedzy a tępe społeczeńswto było rządzone właśnie przez tą wąską i wykształconą elite której pozwolono uzyskać wiedze.

    Sama inwazja kosmitów ma się odbyć dzięki programowi BLUE BEAM i latający spodkom wyprodukowanym na ziemi.
    Program Blue Beam pozwala na wyświetlanie ogromnych obrazów na niebie w formie holograficznej. Forma holografii przypominać może telewizję dostarczającą wrażeń wizualnych, bez potrzeby wykorzystywania jakiegokolwiek odbiornika tak, iż każdy może wziąć udział w “przedstawieniu”. Program pozwala także na przesyłanie dźwięku prosto do głowy człowieka, w procesie, w którym nasze uszy nie biorą udziału. Dźwięk dociera bezpośrednio do mózgu w postaci impulsów elektrycznych.

    Pierwszy kontakt - inwazja ufo Alex Jones on UFOs Project Blue Beam
    http://www.youtube.com/watch?v=-OyDs234oR4 http://www.youtube.com/watch?v=hK872B_Wruc

    Niedowiarków odsyłam do komentarza numer 9 na tym blogu.I tam jest taki pan który należy do alpha i omega….

    rosyjski Blue Beam ??
    http://www.youtube.com/watch?v=1hrWjkn_DHs

    Jakieś 2 miesiące temu nad norweskim miastem leżącym przy granicy z Rosją pojawiła się przedziwna łuna biegnąca od strony Rosji.Mieszkańcy tego miasta przekonani że widzą ufo zaczeli dzwonić na policje.

    Skończyło się na oświadczeniu Rosjan w którym poinformowali że rozbiła im się rakieta….

    Czy ten kręcący się wir przypomina wam rozbijącą się rakiete?Rakieta ulegająca destrukcji nie stoi w powietrzu i nie roztacza kręgów wokół siebie i nie jest zakończeniem stożkowatego snopu światła z ziemi.Jeśli ten snop światła ma być reflektorem to jak to się dzieje że promienie światła zatrzymują się akurat na tej “rakiecie” i zaginają się na nią.

    To jest ruski Blue Beam!Ruscy mają technologię holograficzną.

  13. Artur Jasiński | 2010-02-25 21:42 | IP: 87.205.157.*

    Mam do Pana pytanie zwiazane z treścią artykułu i polskim prawem. Czy wierzciel może odmówić przyjecia całosci długu lub żadać opłaty za zwrot długu ?
    Kodeks cywilny mówi tylko Art.450 że nie moze domówic częsciowej spłaty długu (nic nie jest napisane o całkowitej spłacie) lub art. 356 & 1 nie może domówic od osoby trzeciej (nic nie mówi o samym dłużniku). Z tego wynika że może odmówić zapłaty w całości bezpośrednio od dłużnika (gdyby to była osoba trzecia to już nie). No i następne okazuje się że może od tej czynności żadać zapłaty. W Polsce nic nie dziwi ale czy aż taka głupota panuje?

  14. tibuktu | 2010-05-18 17:59 | IP: 89.101.237.*

    W USA jest jeden prywatny bank federalny , tylko że chyba konkurencjii nie ma i o to tu chodzi…

  15. rafalS | 2010-06-22 20:38 | IP: 217.153.157.*

    Dwa lata temu byłem w Javorniku (CZ). W sklepie można było płacić i dostać resztę w czym się chciało: PLN, CZK, EUR więc kilka konkurujących walut to Pan Pikuś

  16. Omega Replica Watches | 2010-08-12 7:10 | IP: 183.5.24.*

    Omega Replica Watches is one of watch brands in the world to combine precision craftsmanship and innovation with outstanding quality at a reasonable price. Omega watches are appealing to both men and women due to their attractive and sleek designs. Each of the Replica Omega Watches we carry has been carefully selected on the basis of quality and value. We have also tried to provide a broad assortment of styles to fit every activity. High-quality replica watches at attractive prices make every Omega watch more than an excellent purchase, a good investment, and a real pleasure.at http://www.watches-replica1.com

  17. poprawka | 2010-08-13 8:39 | IP: 109.243.236.*

    nie pierre a piotr,, Panie Januszu

  18. rolex replica watches | 2010-08-25 9:23 | IP: 183.5.20.*

    Le Blanc w rzeczywistości nic nie zrobiła. Po wojnie w Austrii gmina – bodaj Linz, nie pamiętam – po prostu wyemitowała własne pieniądze! Podniósł się straszny raban, ale w powojennym zamieszaniu władzom gminy jakoś uszło to na sucho – gdyż skutki gospodarcze były dla gminy bardzo korzystne. Co raz jeszcze potwierdza tezę, że zamiast wprowadzać

  19. louis vuitton handbags | 2010-09-03 2:07 | IP: 59.41.179.*

    Louis Vuitton, your choice!
    Louis Vuitton is one of the outstanding leather goods designers in the history of France. In 1854 ,he set up his first shop in Paris, which named as Louis Vuitton, which specialized in Louis Vuitton handbags, Louis Vuitton purses and Louis Vuitton wallets.
    Louis Vuitton has always been the darling in the fashion world. Many young girls and ladies are the most loyal fan of Louis Vuitton bags. Some international super stars , such as Madonna, the spokesperson of Louis Vuitton, collect various kinds of LV bags as their treasure. Almost every lady, even gentle man, who loves fashion, would like to buy Louis Vuitton bags, for it’s fashionable and elegant, also a symbol of exquisite life.
    However, we may give our careful consideration when buying Louis Vuitton handbags, for it’s costly and luxurious. But now, we could provide you a place, where you could buy them as you like, convenient and cheaply. Luxlvbags, our estore, presents various kinds of top brand items, such as Chanel Replica Handbags,Louis Vuitton Replica Wallets and Gucci bags.

    Welcome to visit our e-shop, it is worthy of spending your time!