Państwo nadopiekuńcze
Na temat poprzedniego postu było kilka pouczających uwag. Np. <toja> napisało
“… sam pan się zgadza, że jednak trochę trzeba brać na najważniejsze rzeczy - wojsko, policja, itd. Nie wiec tu prawdziwej konsekwencji. Po prostu oni kradną więcej, a pan by kradł mniej. Czyż nie?”
Odpowiadam: rzecz nie w ilości, lecz w przeznaczeniu pieniędzy. Jeśli pobieram niezbędny podatek na cele WSPÓLNE - to odbywa się tylko dyskusja nt. Co jest „niezbędne”. Natomiast zabranie Kowalskiemu, by dać Wiśniewskiemu , jest niedopuszczalne - nawet, gdyby chodziło o jeden grosz.
I oczywiście zapinanie pasów w samochodach to drobiazg - ale chodzi o ZASADY - i to mające konsekwencje praktyczne: gdy raz się zgodzimy, że PAŃSTWO wie lepiej ode mnie, co jest dla mnie dobre, to wzrost „opiekuńczości” jest NIEUNIKNIONY. Już biurokracja się o to postara.
Podobnie <Jacek> napisał: „przykład kolczykowania krów był pewnie dobry 20 lat temu. Przy dzisiejszej skali produkcji błąd lub niedbalstwo mogłoby doprowadzić do choroby lub nawet śmierci setek ludzi. I co im Pan wtedy powie? żeby zmienili dostawcę? Niestety postęp cywilizacyjny wymaga pewnego rodzaju “naginań się” do dzisiejszych realiów. Więc myślę, że każdy zdrowo myślący człowiek będzie chciał “płacić” nieco więcej żeby czuć się bezpiecznie”.
Kulą w płot. Po pierwsze dawniej tej kontroli nie było - a przyrost naturalny był znacznie większy… A po drugie: nikt Panu nie broni kupować wołowiny sprawdzonej i gwarantowanej (za niewielkie pieniądze doliczone do ceny) przez jakiś prywatny instytut kontroli jakości - wiedzący, że jeśli zacznie wystawiać świadectwa za łapówki (co dzisiejsza kontrola sanitarna robi nagminnie!) to zbankrutuje na rzecz konkurencyjnego instytutu…
I wreszcie: nie byłoby takich historii, jak z BSE - gdzie po to, by uniknąć zarażenia 100 krów wymordowano ich 500.000. Najzabawniejsze, że moja Ciotka (profesor biochemii) twierdzi, że ze spokojem zje dowolną (no, może poza mózgiem) smażoną, duszoną, pieczoną lub gotowaną porcję mięsa z krowy z BSE (priony giną w temperaturze 50ºC) - a ponadto NIKT nie udowodnił związku BSE z choroba Creutzfelda-Jacobsa. Straty dla gospodarki europejskiej z tego powodu tej histerii są przerażające.
<Szatynka ze Stambułu> (proponuje pisać ą=a\ itd. - a potem zamieniać automatycznie a\, s\ na ą i ś - ze „wstaw” - przez makropolecenie) napisała: „A co się dziwic - każdy naród ma takie wladze na jakie zasługuje”. Otóż NIE! Wprawdzie w krajach d***kratycznych Większość durniów wybiera durniów i/lub złodziei - ale w monarchiach dziedzicznych często trafia się całkiem rozsądny władca. Bo nie jest wybierany!
P.<jan kornaś> proponuje mi wybrać „jeden z rajów podatkowych gdzie obciążenia fiskalne są bliskie zeru.” Tak - tylko problem w koszcie: milionkrotnie taniej jest zaimportować ustawy z takiego kraju-raju do Polski- niż wyeksportować tam 30 milionów Polaków…
P.Bogdan Pala napisał niesłychanie rozsądnie: „Taaak. Tylko Panie Januszu co z tego konkretnie wynika. Wszyscy którzy mają odrobinę rozumu i oczy widzą, że systemu podatkowego i tzw. “systemu ubezpieczeń społecznych” zreformować się nie da:
1. Po prostu nie chce tego większość społeczeństwa (wyborców).
2. Tzn. chce, ale: pracownicy mają mieć wyższe płace, emeryci wyższe emerytury, renciści wyższe renty, bezrobotni wyższe zasiłki, itp…, czyli patrz p.1.
Czyli: podatki i zusy będą coraz wyższe.
Jak uczy historia postęp ludzkości dokonywał się poprzez wojny lub różnego rodzaju ozdrowieńcze kryzysy i szoki. Czy tak będzie i teraz?” - i jest to absolutna racja. Ozdrowienie nastąpi, jak zbankrutuje ZUS i OFE. TO będzie kryzys!!
Tym bardziej, że - poza może Zjednoczonym Królestwem - nastąpi to mniej-więcej na raz w całej Jewropie!
A jak nie nastąpi - to nastąpi poprzez zniewolenie nas przez Arabów, Wietnamczyków czy kogokolwiek - kto myśli w miarę prosto i logicznie.
Wreszcie p.Krzysztof Strymiński - Prezes Instytutu Rozwoju Technologii Informatycznych oraz „Sztuczna Inteligencja” Sp. z o.o. stwierdza: „Gdybyśmy zerwali wszelkie tego typu układy zostalibyśmy odizolowani od wielu rynków zbytu. osobiście popieram idee wolności Państwa, Gospodarki, Obywatela itd ale nie mogę sobie wyobrazić praktycznego wykonania tych postulatów. „. Otóż, proszę Pana, ChRL nie należy do WE, nie należy do tych układów - nawet do WTO - a jakoś zalewa rynki europejskie z odległości 18.000 kilometrów. Biorąc pod uwagę, że nasza kultura wyraźnie zwyciężyła - czyli niemieccy celnicy juz biorą łapówki - nie sądzę, by dało się Polaków odizolować…
I tym optymistycznym akcentem kończę…