Blog Janusza Korwin-Mikke

Gospodarka nie dla idiotów

Archiwum: styczeń 2007

2007-01-22 10:57

Okupacja

Na mój pierwszy post w blogu zareagował - ku memu zdziwieniu - tylko “Donald” tekstem: “Chcieliście - śpiewając onegdaj “Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie” - to macie… Jesteście wiec wolni i znowuż ŹLE…?

Otóż ja śpiewałem - i nadal śpiewam właśnie tak! Dla mnie “Ojczyzna wolna” - to Ojczyzna, w której panuje Wolność. To znaczy nie muszę płacić pod przymusem składki na ZUS, nie muszę zapinać się pasami we własnym samochodzie - a podatki idą tylko na cele wspólne (Policja, wojsko, minimalna administracja - wsio!) - a nie zabierane są pod przymusem Kowalskiemu by je wręczyć Wiśniewskiemu.Państwo, w którym podatek pełni funkcję redystrybutywną - niczym nie różni się od tego bandyty Janosika.

A jeśli moja Ojczyzna okupowana jest przez bandytów - bo jest - to patrzę, który bandyta zapewnia mi najwięcej wolności. I stwierdzam, że pod zaborem pruskim dzieci musiały uczyć się religii po niemiecku; jednak pod okupacją III RP wszystkie dzieci pod przymusem na każdej lekcji muszą się uczyć tego, co chce okupant!

Za Stalina góral robił oscypki, jakie chciał, a krowy nie musiały być kolczykowane. Dziś nad góralem stoi Inspektor, a krowy kolczykowane być muszą. Zupełnie jak za okupacji narodowych socjalistów tow.Hitlera.Tyle, że za tow. Hitlera podatki były trzy razy niższe, niż obecnie (od Niemców brał, łajdak, cztery razy mniej!!). I za Hitlera można było otworzyć kawiarnię w dwa dni. Jak słusznie zauważył 50 lat temu Alan Bulock, Hitlera można określić jako socjalistę, demokratę, narodowca, totalistę - ale na pewno nie był liberałem. Otóż zacny historyk nie spodziewał się, że nadejdą czasy, w których - przez porównanie z dzisiejszym systemem panującym w krajach Wspólnoty Europejskiej - Hitlera będzie można określić również jako “liberała”.

Przez porównanie, oczywiście.

Otóż mnie jest dość obojętne, czy moim okupantem jest III Rzesza, III Rzeczpospolita, PRL czy ZSRS - ja patrzę, czy moje dzieci mogą uczyć się w szkole tego co JA chcę, jaki procent moich uczciwie zarobionych pieniędzy mogę wydać jak JA chcę itp. Jeśli po opłaceniu wszystkich podatków i para-podatków uczciwemu płatnikowi pozostaje w kieszeni 17% pieniędzy - to jesteśmy pod okupacją wroga.Oczywiście: nie jest obojętne, jak wydawane jest te 83% pieniędzy. Czy wydawane są na szlachetny cel, np. na próbę zdobycia Moskwy - czy na zasiłki dla bezrobotnych, co demoralizuje naród polski i powoduje, że nie można znaleźć ludzi do pracy! Jest to jednak sprawa drugorzędna, bo i tak, i tak, to już nie są MOJE pieniądze. I wcale nie jestem przekonany, że tzw. Większość wydaje je sensowniej, niż np. tow.Mieczysław F.Rakowski.

Wyzwolenie się spod okupacji L**u jest zadaniem równie ambitnym, jak wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej. Hitlerowska trwała tylko 5 lat - a obecna już 17, przedtem było 35 lat okupacji przez L*d jeszcze bardziej L**owy…

Gdy piszę o “wrogu” - to nie dlatego, bym III RP czy nawet PRL (od 1956 roku) uważał za państwa jakoś szczególnie złe. Tow.Kim Dzong Il jest zapewne gorszym okupantem Korei Północnej niż Jarosław Kaczyński okupantem Polski - tyle, że KRL-D nie może NA MNIE nałożyć podatku - a III Rzeczpospolita MOŻE. I dlatego bardziej boję się III Rzeczypospolitej…

A narodowość okupantów jest mi dość obojętna. W gruncie rzeczy walenie w pysk przez brata - a tak właśnie codziennie się czuję - bardziej boli, niż oberwanie od obcego. Chcę przypomnieć, że Chińczycy na kontynencie byli w latach 1949-79 pod okupacją maoistów (jak najbardziej rdzennych Chińczyków - i ani jednego Żyda!!) a Chińczycy w Hong-Kongu pod okupacją Korony Brytyjskiej.

I chyba wszyscy (poza zawziętymi zwolennikami LPR-, być może) w tym momencie muszą się zgodzić z tezą: Okupacja przez “własne (narodowo)” państwo nie musi być lepsza!